Jeśli faktycznie Ulatowski dostanie Amicę na końcówkę sezonu to pewnie skończy się to tak, że taktykę i skład do meczu wybierze sobie sama drużyna, a to przeważnie kończy się próbą radosnej i ofensywnej gry. W takim wypadku gra z kontry jak z Zagłębiem mogłaby znowu zdać egzamin
