|
Przecież my ich wczoraj zjedliśmy, albo bardziej Nasz trener.
Klepali sobie i "dominowali" na boisku, serio? I taka super poukładana drużyna nie potrafiła przez cały meczi zmienić swojego ustawienia tylko każda Nasz groźna akcja wyglądała praktycznie tak samo: przechwyt, rajd środkiem boiska z wygranym pojedynkiem 1v1, rozrzut na skrzydło do świetnie wchodzącego zawodnika i teraz albo strzał (pierwsza i druga bramka) lub dogranie do wbiegających w pole karne (druga i trzecia bramka) - już nie wspominam ile z tego było groźnych sytuacji na początku drugiej połowy - przecież tam powinno być z 3:0 już w 70 minucie chyba.
Wojtowski świetnie rozgrywa takie piłki, natomiast Halilović jak się już rozpędzie to drybluje jak Carlitos - karny w Warszawie i kilka innych świetnych akcji.
|