raindog napisał(a):

Główna zaletą Carlitosa jest to, że w ataku potrafi strzelić z niczego, ale jednocześnie posiada on zasadniczą wadę, jaką jest samolubność. Niestety szczególnie widoczna była ona w środku rundy (wtedy też słabsze mecze z naszej strony), gdzie zamiast rozgrywać, szedł na 3 obrońców i głupio tracił piłki, co w zasadzie sprawiało, że nasza ofensywa była bezradna. Stąd jestem optymistą i wierzę, że istnieje życie bez Carlitosa.
|
Fakt, czasem mu się zdarzy przyżyłować nic tylko zakląć. Po prostu się chłopak rozochocił, ma taki sezon, że syndrom Boga mu się włączył i chce wszystkich obkiwać. Szkoda, bo np jakby wczoraj podał do Imaza pewnie by była bramka i to jaka ładna, po kombinacyjnej akcji jak za dawnych lat
edytka:
Sprawdziłęm i pomimo wielu samolubnych decyzji Carlitosa, jest on nie tylko najlepszym strzelcem, ale też asystentem (7 asyst) także co tu dużo pisać, jemu wolno w tym sezonie wszystko i zagrywa jak chce
Karherop napisał(a):

|
Gołym okiem widac ze Wojtkowski ma u Carrillo bardzo wysokie notowania. Drugi raz ledwo co wyzdrowial, a juz Carrillo na niego stawia (na razie z ławki). Mocno odskoczyl Kolarowi, Kostalowi, Małeckiemu że o Balaniuku nie wspomnę.
|
Nie ma się co dziwić po tym co wczoraj pokazał. On już jest w czołówce ligi jeśli chodzi o technikę i dynamikę, to samo Halilović. Reszta wymienionych przez ciebie zawodników chyba nie ma takich umiejętności, rezerw nie mamy więc trudno powiedzieć, to wie tylko trener.