Wyświetl pojedynczy post
piotek
Senior Member
 
Od: 06.2009
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#77
Stary 06.05.2018, 23:55
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Dziwny to był mecz - Korona grała w piłkę, a my strzelaliśmy gole.

Nie powiem, że nasza gra mi się dziś podobała - podobała mi się za to skuteczność. Indywidualnie podobali mi się Carlitos, Arsenić oraz Bartkowski.

Słabszy mecz Cuesty i nie chodzi mi o wypuszczenie piłki z rąk po dobrym wyjściu, bo takie coś się może zdarzyć każdemu. Po prostu dwa razy podejmował złe decyzję. Po jednej padł gol (nieuznany) - wyszedł z bramki kiedy powinien tego nie robić, ułatwił przeciwnikowi zdobycie bramki. Wiadomo, ze był spalony, ale podjął złą decyzję, co mnie zaskoczyło bo rzadko mu się przydarzały wcześniej takie błędy w stylu Załuski.

Druga błędna decyzja to wyjście do piłki i nie sięgnięcie jej po czym groźnie główkował któryś ze scyzoryków. Chociaż tutaj już go mniej winię, bo mógł myśleć, że da radę sięgnąć piłki i po prostu źle obliczył trajektorię jej lotu. Błąd nr 1 był za to trampkarski.

Poza tymi sytuacjami pewnie rozgrywał piłkę nogami i bardzo odważnie wychodził z bramki. Co bardzo ważne, nie spękał jakby to zrobił Buchalik czy inny bramkarz, dalej odważnie robił swoje i walczył o większość piłek wrzucanych w pole karne. Przy nim te wszystkie rzuty rożne Korony to było niemal zerowe zagrożenie. Doceniam go za to, mimo, że przytrafił mu się słabszy mecz. Powinien dalej bronić i powinniśmy go przedłużyć, bo taki bramkarz gasi akcje przeciwnika w zarodku.

Wasylowi znowu odcięło prąd w tym meczu, ktoś mu powinien wytłumaczyć do czego służy VAR. Naprawdę nie rozumiem jak można się zachowywać tak skrajnie nieodpowiedzialnie wiedząc, że sędziowie mogą skorzystać z powtórki. Dziś mu się lapnę.
Gra Chesty na przedpolu wydaje się ważna zwłaszcza w kontekście naszej taktyki, gdzie przeciwnik najwcześniej atakuje skrzydłami.

Czy Wasylowi się upiekło, to jeszcze zobaczymy. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby zajęła się tym Komisja Ligi, wszak sędzię nie zauważył przewinienia.

Szczerze mówiąc dziwię się, że obyło się dziś bez czerwonej kartki, bo przy mabuzowaniu Korony po nieuznanej brce po niepodyktowaniu karnego oraz przy takim wyniku, czekałem tylko aż zaczną polować na nogi.
Odpowiedz cytując