Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#74
Stary 06.05.2018, 21:52
Dziwny to był mecz - Korona grała w piłkę, a my strzelaliśmy gole.

Nie powiem, że nasza gra mi się dziś podobała - podobała mi się za to skuteczność. Indywidualnie podobali mi się Carlitos, Arsenić oraz Bartkowski.

Słabszy mecz Cuesty i nie chodzi mi o wypuszczenie piłki z rąk po dobrym wyjściu, bo takie coś się może zdarzyć każdemu. Po prostu dwa razy podejmował złe decyzję. Po jednej padł gol (nieuznany) - wyszedł z bramki kiedy powinien tego nie robić, ułatwił przeciwnikowi zdobycie bramki. Wiadomo, ze był spalony, ale podjął złą decyzję, co mnie zaskoczyło bo rzadko mu się przydarzały wcześniej takie błędy w stylu Załuski.

Druga błędna decyzja to wyjście do piłki i nie sięgnięcie jej po czym groźnie główkował któryś ze scyzoryków. Chociaż tutaj już go mniej winię, bo mógł myśleć, że da radę sięgnąć piłki i po prostu źle obliczył trajektorię jej lotu. Błąd nr 1 był za to trampkarski.

Poza tymi sytuacjami pewnie rozgrywał piłkę nogami i bardzo odważnie wychodził z bramki. Co bardzo ważne, nie spękał jakby to zrobił Buchalik czy inny bramkarz, dalej odważnie robił swoje i walczył o większość piłek wrzucanych w pole karne. Przy nim te wszystkie rzuty rożne Korony to było niemal zerowe zagrożenie. Doceniam go za to, mimo, że przytrafił mu się słabszy mecz. Powinien dalej bronić i powinniśmy go przedłużyć, bo taki bramkarz gasi akcje przeciwnika w zarodku.

Wasylowi znowu odcięło prąd w tym meczu, ktoś mu powinien wytłumaczyć do czego służy VAR. Naprawdę nie rozumiem jak można się zachowywać tak skrajnie nieodpowiedzialnie wiedząc, że sędziowie mogą skorzystać z powtórki. Dziś mu się lapnęło. Z drugiej strony doceniam ewidentną poprawę przy naszych defensywnych stałych fragmentach gry. Zarówno Cuesta, Wasyl, Velez jak i Arsenić z Bartkowskim świetnie się ustawiają i grają głową (poza bramkarzem 8-]) i rzadko przeciwnik dochodzi do dobrej okazji po wrzutkach. Wcześniej przy Buchalu i Głowie (mimo olbrzymiego sentymentu dla tego drugiego) często drżałem jak piłka lądowała w narożniku boiska.

Wracając do meczu - cieszy wynik, cieszą 3 punkty. Niestety styl rodem z czasów Ramireza (tych lepszych - kiedy dobrze punktował). Wiadomo, że wydarzenia na boisku miały na to wpływ, a ostatnimi czasy Korona nas regularnie lała - więc nie będę wybrzydzał. Ale i tak nie można mówić o jakimś 'świetnym' spotkaniu. Gratuluję drużynie 3 punktów i efektownego wyniku. I na tym skończę.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 06.05.2018 o godz. 21:55.
Odpowiedz cytując