A ja uważam, że Popo - dopóki nie brał się za karne - był w ustawieniu z piątką pomocników kluczowym elementem u Wdowczyka, u Moskala już średnio pamiętam ile on tam grał. Właśnie przez to, że zawsze tworzył płaszczyznę do zagrania, cofał się po piłkę do obrony, schodził do boków. Nie był efektowny, ale miał zawsze inteligentne ruchy do tzw. ataku pozycyjnego. Czyli syndrom Rafała Boguskiego
