LucjuszWielki napisał(a):

Jeszcze nikt nie komentował tego:
"Joan Carrillo daje sygnały Radoslawowi Sobolewskiemu, że ten jest zbędny w jego sztabie. Na emeryturę może udać się też Kazimierz Kmiecik.
Info: Janekx89"
|
Poproszę link do źródła, bo po wrzuceniu tego w wyszukiwarkę wyskakuje tylko jakiś profil wiślacki na fb.
Jeżeli jednak to prawda, to w ogóle mnie nie dziwi, bo tego się spodziewałem. Przedwcześnie pożegnamy Głowackiego, a do tego ostatni jego sezon w Wiśle, podobnie jak Brożka, polegał będzie na odsunięciu od składu. Prawdopodobnie pożegnamy też Małeckiego, może także Boguskiego. Teraz słyszy się o Wiślakach ze sztabu. Wszystko to dla trenera, który na teraz nie jest lepszy od roześmianego wuefisty Ramireza i setek innych najemników, który wcale super nie rokuje i zanim zdąży coś tu zbudować już dawno zostanie pożegnany*.
Rozumiem, że Wisłę hiszpańską forsuje Junco (jest Hiszpanem, więc gra pod siebie jako eksperta od rynku hiszpańskiego, czyni swoją osobę niezbędną w klubie). Ale dlaczego Wisłę hiszpańską forsuje wiślacko-kibicowski Zarząd?
_____
* Nie mówię, że Carillo należy zwolnić; ani że jest tak złym szkoleniowcem, jakby to wynikało z krytyki. Zapewne należy mu dać szansę, a jeszcze pewniejsze to, że przy naszych możliwościach nie znajdziemy nikogo, kto da gwarancję lepszej gry przy tak słabym składzie. Carillo jest jednak bardziej na cenzurowanym z tego powodu, że dostał trudny do racjonalnego wytłumaczenia kredyt zaufania; że kosztem jego komfortu dość surowo obchodzimy się z zasłużonymi dla Wisły postaciami; że w Polsce buduje drużynę hiszpańską (dlaczego nie włoską albo francuską?); że kosztem gotującego się do gry Małeckiego, który nie raz pokazywał, że potrafi gra nietrenujący i będący pod formą Imaz; że forsuje swojego podopiecznego Mitrovica, kiedy jeden słabszy mecz Halilovica oznacza dla chłopaka ławę, a inni (jak wspomniany Małecki i reszta) nawet takiej szansy nie dostają.