|
Czy nie lepiej byłoby przejść na 1-4-4-2? Wszyscy od lat upierają się.przy 1-4-3-3 albo 1-4-5-1. Największym problemem w następnym sezonie będzie pewnie brak ekstraklasowego napastnika. Kiedy ostatnio takiego mieliśmy przed Carlitosem i nie był to Brożek? Był nim Biton?
Może pora wystawić Kolara i Bałaniuka albo Ondraska aby się.poogrywali, wzmocnili mentalnie i złapali jakąś formę? Zawsze to większa szansa, że choć jeden z nich wypali. Carlitosa najlepiej posadzić już na ławce (zresztą podobnie Cywkę jeżeli potwierdzi się, że podpisał już kontrakt z kimś.innym), ewentualnie niech pobiega po skrzydle. Chce odejść, to w lecie go bez żalu wytransferować. Nie gramy już o nic, to nie ma co wystawiać zawodników, którzy latem albo odejdą albo chcą odejść. Ogrywamy ich Lechowi czy komuś.innemu? Zobaczmy tych najlepszych z CLJ, Kostala, Balaniuka, Kolara - zawodników z dłuższymi kontraktami i młodych wiekiem.
U nas rywalizacja na pozycji napastnika jest dla zawodników niebędących Carlitosem gorsza niż rywalizacja związana z obsadą bramki. Tylko, że jak bramkarz nie gra to nie ma takiej tragedii, co powstaje gdy nie gra zawodnik z pola. Ten jeden nam po roku podziękuje a my zostaniemy znowu z niczym. W sumie i z nim i bez niego byśmy i tak nie spadli...
|