Jak zwykle - jak już napiszę na forum, że ch*j z tego będzie, to nasi wygrywają i wychodzę na debila

Ale jakoś mi to nie przeszkadza
Sędzia ch*j. Jak można było w ogóle rozpatrywać tę sytuację w kontekście ewentualnego karnego, przecież to jest kabaret.
Wygraliśmy, ale i tak Cuesta, Wasyl i Arsenić najlepsi. Środek dzisiaj mnie jakoś bardzo nie irytował, bo gry do przodu i tak się po nich nie spodziewałem. Carlitos bardzo słabo, Imaz też kiepsko, Boguski jak to Boguski.
W pierwszej połowie gra jak na początku roku, czyli utrzymywanie się przy piłce bez większego efektu, w drugiej połowie Jaga przyśpieszyła, ale była dzisiaj średnio dysponowana. A nam wyszedł stały fragment gry, więc w sumie można powiedzieć, że wygraliśmy w typowy sposób, w jakim średniaki wygrywają z faworytem. W końcówce też trochę szczęścia nam dopisało.
Gramy o puchary!
