|
Żarty żartami, ale jak na to patrzę, to nie wiem gdzie realnie szukać jakichś powodów do optymizmu. I niby aż pięć meczów przed nami wciąż do rozegrania, a równie dobrze moglibyśmy przecież jutro nie wychodzić na boisko. Nie zrozumcie mnie źle, ale mam takie odczucia po ostatnich naszych spotkaniach, że zespół zabił gdzieś w sobie tego ducha rywalizacji. I to jest takie typowe odwalanie pańszczyzny; byle doczłapać do wakacji.
A może to po prostu ja jestem w tej fazie rozgrywek już za bardzo zblazowany po tym, co prezentują nasi piłkarze? I prawdopodobnie też z tego powodu kompletnie nic od nich już na ten moment nie oczekuję.
|