Kiedyś musiał nadejść ten moment. Możemy być dumni, że Ci gracze chcieli tu grać i identyfikować się z Wisłą. Trzeba im podziękować pełnym stadionem i docenić to co tu zrobili.
Mam dziwne przeczucie, że Carillo będzie lepiej się pracowało bez nich. I nie jest to żaden prztyk w ich stronę, tylko mam wrażenie, że Carillo chce mieć graczy którzy są w stanie w 100% się podporządkować jego wizji i stworzą razem silny team spirit

mam nadzieję, że to nowe rozdanie nawiąże choć trochę do starych czasów.