|
Mnie sprawa strony internetowej dziwi też o tyle, że mamy we władzach klubowych naprawdę młodych ludzi (co swoją drogą jest wg mnie dobrą rzeczą, bo w wielu przypadkach pokazali otwartość, której próżno było szukać za czasów Telefoniki). W każdym razie na pewno przez wgląd na wiek i obycie w sieci, świat internetu nie jest im obcy. Tak wnioskuję przynajmniej na takiej błahej podstawie, jak korzystanie z prywatnych kont na Twitterze do komunikacji z mediami czy kibicami. Zresztą to przecież nie był nasz forumowy wymysł z nową stroną www, tylko temat, który był wielokrotnie poruszany właśnie przez Zarząd i to bezpośrednio z ich strony ten temat wyszedł.
Jeśli chodzi o cenę takiego rozwiązania, o jakim mówimy, to nie da się tego w pełni abstrakcyjnie wycenić, żeby kwoty, o których tu rozmawiamy rzeczywiście były zbliżone do faktycznej ceny. Ale nie rozprawiamy w tym przypadku o kwotach sześciocyfrowych, bo też nie sądzę, aby w Klubie ktoś nagle wymyślił sobie implementacji nie wiadomo jak skomplikowanych, w pełni dedykowanych, funkcjonalności. A nawet jeśli by tak było, to taki nowoczesny system wdraża się etapami, dodając kolejne moduły z czasem, krok po kroku. Co również siłą rzeczy ma przełożenie na rozliczanie takich rozwiązań informatycznych. Bo dzięki temu sumaryczny koszt też zostaje wówczas rozbity na adekwatne części, opłacane w kolejnych transzach.
Nowa strona to na pewno nie powinien być tradycyjny serwis informacyjny, jak ma to w zasadzie miejsce w chwili obecnej. Pomijam tu nawet takie sprawy jak to, że bilety kupujemy online tak naprawdę na odrębnej stronie, co już samo w sobie jest nieprawidłowym rozwiązaniem. W każdym razie nowa strona to powinien być kompletny, zunifikowany serwis, który stanie się agregatorem wszystkich istotnych z perspektywy kibica treści i informacji. Ale też i miejscem, gdzie będzie czuł się częścią wiślackiej rodziny, poprzez różnego rodzaju aktywności, których będzie mógł się podejmować (tak angażują nas na co dzień media społecznościowe).
Wobec tego nowa strona www powinna być w praktyce swoistą platformą, która przez zachętę do zwiększania zaangażowania jej użytkowników w aktywności (życie klubu), nie tylko będzie przypominała tym samym o Wiśle jej aktywnym userom (albo tym, którzy na jakiś czas o Klubie zapomnieli poprzez - strzelam: służbowy wyjazd, sprawy rodzinne, sytuację zdrowotną itp.), ale zacznie też ściągać do siebie nowych fanów. A to dlatego, że fajnie będzie zostać członkiem takiej jednej, dużej wiślackiej społeczności. Kliknięcie lajka na Facebooku nie spełnia jak dla mnie tego kryterium, bo statystyczny użytkownik ma na swojej tablicy tyle bezwartościowych informacji, że fanpage Wisły staje się tylko jednym naprawdę wielu przypadków, w których może zademonstrować swoją aktywność.
I uważam, że Klub do takiego rozwiązania powinien właśnie dążyć. Bo to tutaj tkwi omawiany przez nas potencjał do pozyskania nowych fanów. A społeczność kibiców też powinna być skupiona właśnie wokół strony oficjalnej, bo wtedy Klub ma przecież kontrolę nad bazą użytkowników (kibiców) i sam może śledzić nastroje swoich fanów.
No i coś chyba sprawia, że siedzimy tutaj na forum, prawda? Więc jak widać ludzie chcą żyć sprawami klubowymi ;-)
Ostatnio edytowane przez enzo : 27.04.2018 o godz. 18:30.
|