Zacznie się sezon ogórkowy to sobie przypomną o inwestorach, transferach i stronach internetowych, nic sie nie bój

ważne, żeby nakręcić kibica przed rundą na przyjście na stadion, a to, że się trochę podkoloryzuje rzeczywistość to wg zarządu żaden problem, w końcu to kibice więc od klubu się nie odwrócą. Frustracja się wylewa i wcale mnie to nie dziwi. Ja sam jestem w wieku w którym Wisła Cupiała to jedyna Wisła jaką znałem, to tak jakby teraz dla obecnego kibcia Realu, zaczął grać piach i plątać się koło 5-10 miejsca co sezon... Widzę jeszcze kilka innych problemów, mianowicie brak sukcesów == brak nowych kibiców, niestety... Nie wiem czy forumowicze zdają sobie sprawę z tego, ile osób w całej Polsce zaczęło kibicować Wiśle w latach 2000-ych, oglądając nasze coroczne popisy w pucharach. Z roku na rok frekwencja będzie spadać... ja sam zacząłem kibicować Wiśle jak miałem mniej więcej 7/8 lat, w moim domu nigdy nie było wielkich tradycji piłkarskich, nikt się piłką nie interesował na co dzień no chyba, że grała reprezentacja na MŚ. Dlaczego zatem zacząłem kibicować Wiśle a nie sąsiadce za dzieciaka? Ano dlatego, że sąsiadka była nikim, a Wisła z mojego kochanego miasta ładowała po dupie takie firmy jak Schalcke w pucharach i co roku zdobywała MŚ. Obecni 8 latkowie nie znają pamiętają żadnych sukcesów, minie drugie tyle i dorośnie nam pokolenie nastolatków niezainteresowanych w ogóle piłkę albo o zgrozo kibicujących sąsiadce/ległej właśnie dlatego, że dla nich Wisła od urodzenia była tylko średniakiem i tego się niestety obawiam...