Ehhhhh... Takie pieprzenie w tym artykule...
Cywka

Ktoś się łudzi, że może się na coś przydać

Być może będzie w amice grał, nawet nieźle, nie mówię, że nie, ALE u nas wyżej nie podskoczy i jestem tego pewien! Lepiej żyć w stagnacji czy ryzykować ściągnięcie kogoś kto może dac więcej? Tym się pewnie kierujemy... sory... Tomek fajny chłopak, tak jap pisał Trela , nie marudzi pracuje, ale niestety jest figurantem na środku. Potrzebujemy kogoś kto pociągnie grę, a nie zawodnika, który podaje do najbliższego zawodnika lub do tyłu.
Boguski? Szacunek duży, ale sam nie wiem czy lepie aby został czy odszedł. Choćby ze ze wględu na stara gwardię i Polaków... Od lat wiemy jak gra, ale znajdziemy kogoś lepszego?
Uryge został odpalony, a kto trzymałby go w perspektywie wielu zawodników środka pola? To mam płakać za nim tak samo jak za Stawarczykiem

Uryga

? Ty chciałeś coś udowodnić tydzień temu

A dlaczego tego nie udowadniałeś jak grałeś u nas

Piłka nie polega na udowadnianiu czegoś komu TYLKO GRANIU - miałeś 100 spotkań, aby udowodnić coś, a udowodniłeś tyle, że Cywce do pięt nie dorastasz...
Stilic - z nim wiadomo jak było, Brlek, Mączyński, Bascha, Velez, Halilovic... duża konkurencja, Stilic w dole z pewnie nie małą pensją - nie było innego wyjścia. W Płocku przebił się bo nie miał z kim rywalizować, więc grał, u nas tych szans dostawałby mniej.
Załuska - przecież chcieliśmy go zostawić, ale nie dogadali się odnośnie pensji. Nie uważam Cuesty za słąbego bramkarza, jest przyzwoity.
Głowa, Brozio, Rafał... szkoda mi ich wiadomo z sentymentów, ich odejście zakończy pewien etap, tyle lat gry, postacie kojarzone z Wisłą... Nie wiem jak z Arkiem, ale chyba urazy go wyłączyły z gry, dopóki się trzymał to grał. Najgorzej podziało się z Pawłem... Strasznie przykro oglądało się jego ostatnie występy, jeszcze z dwa sezony strzelał po 10 bramek i nagle... nagle tak upadł, że płakać się chce z litości.. Dodatkowo przegrywa rywalizację z Ondraskiem, więc ciężko coś sensownego napisać. Może jakby grał więcej byłoby lepiej? Carlitos gra prawie w każdym meczu, więc wiadomo, że nie ma szans. Jedynie można było rozważyć grę dwoma napastnikami...
ehhhh ciężkie czasy, ciężko podjąć właściwe decyzje. Bascha i Gonzalez wyzdrowieją , będą grać, a ich nie podpiszemy to ŹLE, podpiszemy, a dalej będą się leczyć też ŹLE - decyzja ciężka bo zawodnicy są dobrzy.