Jeżeli to prawda, co pisze janek, to Gonzalezowi można już zamawiać bukiet kwiatów na pożegnanie. Przecież on przed meczem z Lechem przeszedł artroskopię kolana, nie ma szans żeby wrócił przed końcem sezonu.
Bardziej żal mi Bashy, bo przed kontuzją prezentował się nieźle, ale obstawiam tak na 90% że i z nim się pożegnamy.
Jak dodać do tego Cywkę, Lloncha, Brleka, Carlitosa, Zdenka, starą gwardię + ewentualnie obrażonego Małeckiego, to lepiej złóżmy się wszyscy na powerbanka dla Junco bo będzie miał chłop sporo roboty.