|
Nie jestem obrońcą Kostala, ale ocenianie chłopa po wejściu w 20 minucie na nie dość że nie swoją pozycję, to jeszcze nie swoją stronę zalatuje głupotą.. przynajmniej jako prawie jedyny spróbował wejścia ze strzałem/mocnym wbiciem w pole karne, z którego mogło coś wyjść.. Bo reszta to tylko potrafi podać do najbliższego albo stać w miejscu.
Póki co mnie wku.rwia obecna sytuacja coraz bardziej. Mamy szeroką kadrę na kilku pozycjach, a co mecz gramy tymi samymi. Brożek na ławce, a Bałaniuk czy Kolar to ostatnio boisko pół roku temu widzieli. Rezerwy by się przydały jak nigdy. Jeśli teraz w meczach o pietruchę nie zaczniemy grać innymi to już nie wiem. Chciałbym zobaczyć choćby takich Kostalów na swoich pozycjach w dłuższym wymiarze czasu.
|