KoPer napisał(a):

Moim zdaniem dokładnie na odwrót. Przykład z Carlitosem czy Llonchiem to pokazuje. Po to podpisuję kontrakt na rok z opcją przedłużenia, żeby przez ten rok stwierdzić, czy zawodnik nadaję się do drużyny (to naprawdę sporo czasu). Jeśli nie, to dziękujemy. Jeśli tak, to automatycznie się powinien przedłużać na 2-3 lata. Po to właśnie stworzono kontrakty z opcją.
Co mi daję 1+1? Sprawdzi się zawodnik, to go przedłużę, ale zaraz mi ucieknie za free albo za frytki. Nie sprawdzi się, to i tak go odpalam...
|
Nie wyraziłem się jasno. Kontrakty krótkie, ale możliwość przedłużenia na więcej niż rok
