czaro napisał(a):

|
w przypadku meczu u siebie, w przewadze liczebnej, z rywalem w kryzysie, gdzie ewidentnie brakowało inteligentnej roszady i zaangażowania, różnica potencjału pomiędzy Legią a Wisłą została (chyba? nie sądzisz?) znacząco zniwelowana.
|
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Można to bowiem ująć również i tak:
- w przypadku meczu u siebie "o nic", z eksperymentalnie złożoną obroną, bez kluczowego zawodnika środka pola, po nieszczęśliwej kontuzji na początku rozwalającej taktykę na mecz, z rywalem o dużo mocniejszym składzie, który po upokorzeniu w Warszawie "pałał chęcią zemsty", dodatkowo zmotywowany zmianą trenera, przełamaniem z Górnikiem oraz sytuacją w tabeli grał mecz ostatniej szansy o zachowanie szansy na mistrzostwo...
różnica potencjału pomiędzy Legią a Wisłą została jeszcze bardziej uwidoczniona.
