Nie pamiętam, żebym krytykował tego trenera za to, że "siedzi cicho". Pisałem tak? Bo jeżeli nie, to w mojej ocenie trenera nie ma wewnętrznej sprzeczności.
Zresztą, wydaje mi się, że są zespoły, w których takie darcie ryja może się sprawdzić, np. zespoły prowadzone przez trenera Ojrzyńskiego wygrywają mecze głównie zaangażowaniem i trener-motywator chyba ich w ten sposób wspiera. W naszym przypadku, gdzie mamy grać futbol taktyczny oparty na hiszpańskim posiadaniu piłki, a nie angielskim kick and run, to chyba niepotrzebne - a w przypadku dzisiejszego spotkania: bezproduktywne.
Nie znam się na psychologii sportu, staram się obserwować, co się dzieje w meczach Wisły i zastanawiam się nad tym. Po to jest forum dla kibiców-laików, żeby w ten sposób wymieniać się spostrzeżeniami.
Chętnie posłucham kogoś kto się zna, albo podyskutuję z kimś, kto myśli, ale argument "jeden użytkownik napisał, że x jest złe; drugi napisał, że nie-x jest złe; nie można krytykować za x i nie-x" do niczego nie prowadzi. To takie zakrzykiwanie się z pozorowaną logiką. Coś jak piłka nożna w wykonaniu Mitrovica.