Chciałbym dodać dwa grosze w kwesti dopingu, bo to jest porażka totalna

Ja wiem , że na takim meczu zjawia się od groma pikników na młynie , ale koleś nie ogarnia kompletnie.Pruje się ze L nas przekrzykuje a sam wymyśla klaskanie z bębnem albo piosenki z przyciszaniem.Problem jest też chyba w tym ,że nie mamy za dużo rytmicznych piosenek które można pociągnąć powiedzmy 10 minut. No ale też jak widze w srodku przy gastro jak koleś z GNIAZDA zgrywa mariano iltaliano i wyrywa 15-letnią Angelikę co sobie przyszła dorobić za ladą a i jeszcze ma popularną torebkę na ramieniu to żałość mnie ogarnia