|
Byłem optymistycznie nastawiony do nowego szkoleniowca. Ale po tym co ostatnio zobaczyłem w ważnym przecież dla nas meczu z Sandecją i dzisiaj podczas ostatnich 30 minut, kiedy graliśmy w przewadze zawodnika, jestem na nie.
Mam wrażenie, że wszystko co dobre u Carillo zobaczyliśmy już na początku jego pracy w Wiśle. A im dalej w las, tym jest gorzej - biegamy z każdym meczem mniej, zawodnicy są ustawieni od siebie bardzo daleko, w obronie nie ma asekuracji, a ofensywa wciąż opiera się na indywidualnych zrywach.
Nie jestem zwolennikiem karuzel trenerskich, ale tak patrząc chłodnym okiem, trudno mi zrozumieć zwolnienie Ramireza. Nowy trener nie wydaje mi się na ten moment być od poprzedniego faktycznie lepszym. Statystyki też go niestety nie bronią.
|