Po ostatnim meczu wkurzyło nie że znów nie umiemy utrzymać prowadzenia, wydawało mi się że to jest przypadłość teraźniejszej Wisły i spojrzałem na statystyki od początku sezonu.
Uprościłem temat i sprawdziłem co się dzieje z wynikiem gdy pierwsi strzelamy gola i pierwsi tracimy, 20 min roboty i wrzuciłem to na wykresy.
Sytuacja wyglądałaby jeszcze gorzej, gdyby uwzględniać wszystkie stracone prowadzenia (trzy razy BB, dwa razy ostatnio) ale to by kosztowało dużo więcej pracy. Ogólnie nie jest różowo: Kiko potrafił wygrać niewiele ponad połowę meczów w których strzelaliśmy pierwszego gola, Joan tylko 40% na razie.
Dramatycznie za Kiko wygląda statystyka gdy przegrywany (80% porażek) dla Joana dużo lepiej, ale próbka jest mała.
Moje wnioski: choć poprawa stylu i organizacji gry od czasów Kiko jest widoczna, kiepsko przenosi się to na pewność gry drużyny i dążenie do zwycięstwa.
Nie umiemy pójść za ciosem, nie umiemy odwrócić wyniku :/
PS wykresy nie uwzględniają Sobola osobno, tylko łącznie ze wszystkimi
