Panowie, sugeruję troszkę spokoju w tworzeniu scenariuszy alternatywnych. W tej chwili wiemy niewiele, tyle co przekazała Pani Prezes, a i to bez pewności, że to są ostateczne uzgodnienia.
Po pierwsze, była mowa i o sprzedaży kilkunastu (zakładamy 15) procent akcji [transakcja pomiędzy PB i TS i taki też transfer pieniędzy], i o powiązanej transakcji (niewielkiego) dokapitalizowania spółki sportowej [transfer PB - SA]. Dwie różne transakcje, choć wzajemnie powiązane i, być może, jak np. w umowach prywatyzacyjnych, ujęte w jeden dokument umowy albo warunkowane.
Tyle jest w miarę pewne. Jak będzie wyglądało samo dokapitalizowanie, nie do końca wiadomo. Pani Prezes jakiś czas temu (jeszcze sprzed rozmów z PB) zarzekała się, że na pewno nie pozwoli na drogę pożyczki, bo (z czym się zgadzam) to jest droga donikąd i problem kiedy pożyczkodawca/inwestor jednak zmieni zdanie, a nawet jeśli nie, to księgowo to źle wpływa na bilans (ląduje na zobowiązaniach). No chyba że jako rozwiązanie tymczasowe.
Z powodu liczb, które przytoczył Funkykoval akurat najmniej prawdopodobne (choć najprostsze) jest podwyższenie kapitału zakładowego. Sorry, ale rynkowo wyłożenie tych kilkunastu milionów po to, żeby objąć 15% kapitału zakładowego podmiotu wartego wielokrotnie mniej niż wartość nominalna - to się akurat kupy nie trzyma. Przypomnę, że nie było chętnego na kupienie całej spółki za 40 milionów złotych, a my tutaj rozmawiamy o jej wycenie jeszcze dwa razy większej. Science-fiction.
Zostają więc darowizny albo transakcje kombinowane, jak np. sponsoring, zakup usług itp. Może jakieś dodatkowe zobowiązania, nie polegające na bezpośrednim dokapitalizowaniu, ale np. świadczeniu usług, poręczaniu, przejęciach długu. Możliwości jest multum, zależnie od inwencji stron (i zderzeniu tej inwencji z polskimi przepisami, co może być sporą przeszkodą dla prawników amerykańskich), ale...
Na tę chwilę po prostu za mało wiemy, żeby się doktoryzować, poza tym - nas i tak nikt o zdanie nie zapyta. Niech się tym zajmują ci, którym za to płacą
