Cytat:
|
Ktoś po prostu może mieć taką naturę, że nie lubi występować przed kamerą, co wcale nie oznacza, że jest burakiem.
|
No faktycznie... Ktoś ma płacony gruuuby hajs miesięcznie, ma szacunek z trybun i od ludzi spotykanych na mieście, a jak pojawia się akcja wspierająca finansowo klub, czyli jego pracodawcę to wtedy niczym nastoletnia gwiazda telewizyjna z serialu dla nastolatek może sobie odpowiedzieć, że, hm, "nie mam ochoty nagrać komuś krótkich pozdrowień, które nawet nie będą pokazane publicznie na stronie" lub "nie mam czasu, bo mam tyle treningu i później relaksu oraz masaży, że nie znajdę dwóch minut".
Spoko. Wysiłek ponad siły / opór nie do przełamania. Tylko, że jak są tacy piłkarze w klubie to nie daje się takich rzeczy do wykupienia. A nawet jak są to i tak mają swoje obowiązki medialne i za odmowę powinna być kara finansowa. Zrozumiałbym, gdyby chodziło o kogoś z zagranicy, ale jak chodzi o legendę klubu to tylko smutno się robi. No i żal mi tych co bronią nasze legendy. Zero szacunku dla samego siebie, heh