|
Sandecja zrobiła to samo co Amika - zagęściła środek pola tyle, że w Amcie w środku mają Gajosa, Trałkę, Jevticia czy Majewskiego a Sandecja ma takich mistrzów Jak Trochim, ksionz, Małkowski czy Kasprzak....
W związku z tym musieli zagrać zdecydowanie niżej i bronili przede wszystkim dostępu do pola karnego....
Skoro w gruncie rzeczy najbardziej chcącym cokolwiek osiągnąć piłkarzem Wisły był Rafał Boguski, którego tutaj regularnie sie jedzie za grę - proszę sobie wyobrazić jak wyglądała reszta.....
Imaz i Calros - dwóch mikrusów grających z przodu, odcięci od jakichkolwiek podań, rywalizujący z drwalami takimi jak Szufryn, Benga czy Karczaunov, podwajani czy potrajani w kryciu nic nie mogli zdziałać....
Linia środkowa - Pol dostosowuje się niestety poziomem do Mitrovicia, Cywka trochę odbiega in plus. Palicić jak na razie nie daje niczego po prawej stronie obrony i w starciu z bartkowskim wcale nie wydaje mi się pewniakiem....
Jeżeli dalej będziemy się trzymać tego samego schematu ustawienia, to w rundzie finałowej zanotujemy maksymalnie 1 zwycięstwo, 2-3 remisy i reszta to będzie w......., w tym u siebie z Kuchenkorzem i Legią.
Mitrović - nie chce mi się już na jego temat pisać, oczywiście trener ma prawo ustawiać skład według własnego pomysłu, ale zaczynam dostrzegać, że poza ty, jednym schematem gry Carrillo nie ma nic do zaoferowania....Owszem to trener ponosi odpowiedzialność, ale to co oglądałem w meczu z Sandecją (canalplus online) było gorsze od chyba najgorszych meczy Kiko (Korona w PP, Korona w Kielcach + Płock w Krakowie), przecież Wisła oddała mniej strzałów na bramkę niż parodyści z Sącza.....
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|