pepe72 napisał(a):

|
7 miejsce, wygrana z Legią (pierwszy raz od 8 lat). Co ty byś chciał od trenera? Wejdzie na boisko i będzie strzelał gole?
|
Generalnie sie nie czepiam Carillo,wrecz przeciwnie,wspieram go,bo wiadomo,ze ma facet trudna robote - Zarzad i kibice maja aspiracje mistrzowskie albo i pucharowe,ale chca wszystko miec tu i teraz. To droga donikad - jest to jasne i oczywiste.
Ale przypominam sobie wiadra pomyj,jakie wylewano na glowy Ramireza i tych,co go bronili ( a raczej bezsensownej dezycji o jego zwalnianiu czy tez jechaniu po nim za kiepska gre mimo daleko trudniejszej sytuacji kadrowej). Ba,robia to nadal.
Gdybysmy popatrzyli po 9 meczach i sezonie przygotowawczym,oraz o obecnej kadrze,z roznych wzgledow nieco mocniejszej niz na jesieni,to nasz obecny trener wykrecil na wiosne 13 punktow. Jego team strzelil 11 bramek,stracil 10.
Wisla z poczatku pracy Ramireza to pierwszych 9 meczow z wynikiem 19 punktow. Bramki 14-8. Wiecej bramek strzelonych,mniej straconych,a trzeba pamietac,ze do przyjscia Ramireza Wisla byla najgorszym zespolem na wyjazdach w calej Ekstraklasie...
9 meczow + okres przygotowaczy - to juz jest jakis material do oceny. Przed nami oczywiscie jeszcze runda mistrzowska,wiec za wczesnie na generalizowanie,bo Kiko przegral ja z kretesem. Ale przeciez tajemnica poliszynela bylo to,ze pilkarzom sie niezbyt chcialo - klub przezywal wtedy trudnosci finansowe i byly klopoty z terminowymi platnosciami,niektorzy mieli na oku inne kluby...
Czepiam sie jednego - niektorzy wbrew faktom dalej uwazaja Carillo za zbawce i cudotworce. Zarzad tez tak uwazal.
Ciekawe wiec,co powiedza teraz.