Wygląda to trochę jak najważniejszy mecz sezonu

- 1 punkt da nam spokój i dobry humor
- porażka i niekorzystny układ w innych meczach będzie poważnym krokiem w tył i powodem do narzekania oraz niskiej frekwencji w ostatnich 7 meczach. Bo umówmy się, na sąsiadkę przyjdą ci, co mają przyjść, a to kasy klubu nie zasili.