raindog napisał(a):

|
Baa, niektorzy nawet uważają, że Lech nas w drugiej polowie zdominował, choć w gruncie rzeczy, to my głównie atakowaliśmy, gdzie jednak nie stwarzaliśmy większego zagrożenia. Lech 2,5 bramki walnął po kontrze, a nie po dominacji. Dominacja to była w Poznaniu, gdzie zanim skończyły się powtórki po ich ostatniej akcji, Lech już miał piłkę po naszej stracie.
|
Tzn. zagraliśmy świetne zawody, tylko Lech wygrał na farcie, bo im wyszły dwie kontry?
Edit:
Ja nie mówię burzyć, zwalniać. Mówię pracować i korygować błędy. Ale no bez jaj, jak gramy słabo, to chyba można napisać, że słabo. Wtedy wiadomo, że trzeba jeszcze ciężej pracować, jeszcze solidniej budować.