PhantomRanger napisał(a):

|
Przyda się ten kubeł zimnej wody dla tych, którzy widzą Wisłę w pucharach w tym sezonie. Sami nakręcaliście się, a teraz płacz. Każdy, zdrowo myślący kibic liczył na pierwszą 8, aby w spokoju przygotowywać się już do następnego.
|
Ani się nie podniecałem pucharami, ani teraz nie płaczę, więc to może nie do mnie adresowane, ale powiem tylko, że ja z kolei nie cierpię myślenia, które Ty zdajesz się prezentować, czyli że bycie realistą oznacza uznanie, że jesteśmy na szarzyznę skazani przez kolejne lata.
Ok, na ten moment Legia, Amika i pewnie Jaga są faktycznie poza zasięgiem. Ale powiedz mi, czy chimeryczny Górnik, nierówna Korona czy inny Płock mają naprawdę coś, co nie pozwalałoby nam marzyć o tym, żeby być na koniec rozgrywek przed nimi w tabeli? To już nie jest czas schyłkowego Cupiala, gdzie była równia pochyła czy wiadomixa, jakieś cele chyba powoli można zacząć stawiać, nie?