mr_kwolf napisał(a):

|
Halilovic od momentu straty piłki przy golu na 1-1 zniknął z pola widzenia i nie dziwią mnie bardzo negatywne noty.
|
O!
I chyba ja też widziałem coś podobnego.
Całą pierwszą połowę zagrał naprawdę nieźle. Oczywiście, to tylko moje zdanie.
Może czując się odpowiedzialny za wyrównującą bramkę zszedł na psychikę?
Poza tym, już odnośnie do drużyny, powtórzę się:
- Nie ma tragedii. Wieszczenie upadku Wisły po porażce z Amikorzem może wynikać tylko z kaca. Amikorz postawił zbyt wysoko zawieszoną, fizyczną poprzeczkę. Byli lepsi od nas siłowo i wydolnościowo.
Nie oznacza to, że przy zmianie taktyki i części wykonawców nie można było sobie poradzić.
Moim zdaniem Carillo wyciągnie z tego meczu wnioski.
Pozostaje czekać na sobotę i multiligę. I na awans do ósemki, gdzie znowu zagramy z Jagą, Amiką, Zagłębiem poprawiając, mam nadzieję nasz bilans z nimi.
@
Czaro - tak - mam różowe okulary: wierzę w
Wisłę i w projekt "Carillo".