FraMat napisał(a):

Po co takie bzdury piszesz, geniuszu?
Nie udawaj, że nie rozumiesz: eLka nie miała w składzie kogoś takiego jak Duńczyk, żeby dochodzić w polu karnym do piłki, rozpychając się i wygrywając pozycję wagą i siłą. Bo kogo? Szymańskiego, który ma 174 cm i 58 kg wagi wobec Gytkjaera, który ma 180 cm i 77 kg?
Dlatego wczoraj graliśmy inaczej. Zauważ, że 1 bramka była po, jednak dyskusyjnym, werdykcie o "ręce" Veleza.
2 gol nie wziął się z akcji oskrzydlającej, kiedy zawodnik dobiega prawie do linii końcowej i dośrodkowuje, ale z silnej wrzutki crossowej, gdzie prawy obrońca Wisły został przy linii autu, a w polu karnym został tylko Arsenic. 3 gol to już nasze zupełnie inne ustawienie, gdzie pyry nas kontrują.
Tak więc z eLką dopuszczanie dośrodkowań na chuchro Szymańskiego miało sens. Wczoraj staraliśmy się nie dopuszczać do akcji oskrzydlających, kosztem utraty dominacji w środku.
geniuszu...
|
Teraz przeczytałem Twojego posta Framacie.
Zaznaczam, bo zbiegiem okoliczności , też tak okresliłem w tym czasie innego Twojego posta.
Czuje się zobowiązany to napisać , żebyś nie pomyślał że tamto była jakas moja wzajemna złośliwość, po prostu naprawdę tamten post kłócił się z logiką.
Tutaj zreszta też bronisz przegranej sprawy.
I nie jestem żadnym geniuszem, ot zwykłym inteligentnym userem, więc ironia zbędna.
Mimo wszystko pozdrawiam gdyż pamiętam jeszcze Twoją godną poszanowania aktywność za czasów Petrescu.