|
Imaz, co widać w powtórce, był na 16 metrze i miał przed sobą tylko bramkarza, mogąc go pytać w który róg woli.
To była patelnia.
Obrońcy udało się naprawdę w ostatniej chwili wstawić nogę.
Imaz nie wybrał strzału w nogi obrońców. Po prostu nie zdążył.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|