Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#830
Stary 03.04.2018, 11:12
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):Wyświetl post
szkoda żeby ciekawe i w penym sensie ponadczasowe wątki "taktyczne" umykały w archiwalnych tematach meczowych , mam tu na myśli dyskusję o dopuszczaniu do dośrodkowań w nasze pole karne

jako że daremni napastnicy Legii nic z nich nie urodzili , to niektórzy w swej euforii posunęli się do napisania , że nasza obrona "zachęcała" Legionistów do dośrodkowywania (nie, to nie była ironia)

https://wislakrakow.com/forum/showth...?t=9933&page=9 (w sumie to 2 osttanie strony tematu "legijnego"

szach-mat to zrobił wczoraj gytkjer , a biorąc pod uwagę że jedno dośrodkowanie na pustaka cudem wybronił przewracając się na piłce Zorka , a karny byl po przecięciu dośrodkowania ręką przez Franciszka, to Lech nam wsadził wczoraj w ten sposób czwóreczkę
Po co takie bzdury piszesz, geniuszu?

Nie udawaj, że nie rozumiesz: eLka nie miała w składzie kogoś takiego jak Duńczyk, żeby dochodzić w polu karnym do piłki, rozpychając się i wygrywając pozycję wagą i siłą. Bo kogo? Szymańskiego, który ma 174 cm i 58 kg wagi wobec Gytkjaera, który ma 180 cm i 77 kg?

Dlatego wczoraj graliśmy inaczej. Zauważ, że 1 bramka była po, jednak dyskusyjnym, werdykcie o "ręce" Veleza.
2 gol nie wziął się z akcji oskrzydlającej, kiedy zawodnik dobiega prawie do linii końcowej i dośrodkowuje, ale z silnej wrzutki crossowej, gdzie prawy obrońca Wisły został przy linii autu, a w polu karnym został tylko Arsenic. 3 gol to już nasze zupełnie inne ustawienie, gdzie pyry nas kontrują.

Tak więc z eLką dopuszczanie dośrodkowań na chuchro Szymańskiego miało sens. Wczoraj staraliśmy się nie dopuszczać do akcji oskrzydlających, kosztem utraty dominacji w środku.

geniuszu...
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując