|
Weźcie się ogarnijcie.
Jednym zawodnikiem (Carlitosem) ligi nie zrobisz.
Gdyby nie on to bylibyśmy w dolnej połówce bez dyskusji a tak to mamy szanse mieć spokojne wiosnę i lato.
Bramkarz zasadniczo jest średni.
Obrona - Arsenić wczoraj średnio. Dziadki typu Głowa i Wasyl to raczej na wspominki powoli.
Pomoc - nie ma zawodnika pokroju Jevicia - Halilović to wspomnienie z meczu z Legią. Cała reszta nie trzyma szyku w środku.
Atak - dla Carlitosa nie ma alternatywy - póki chłop zdrowy to coś umęczymy.
Jak nam wyjmą Carlitosa kiedyś to będzie bardzo słabo.
Wojtkowski to jest człowiek wiatr, robi zamieszanie nic poza tym.
Trener robi to z czego ma - część jest kontuzji.
Myślicie, że jakiś Probierz czy inny Moskal zrobiliby z tego coś lepszego?
I tak uważam, że z Carlitosem trafiliśmy jak ślepej kurze ziarno. Bez niego jest dramat jak odliczycie jego bramki.
PS:(...)Skąd ta lojalność?
Kamil Kosowski: "To jest lojalność wobec herbu, wobec kibiców, nie wobec właściciela."
"de oppresso liber"
|