No cóż, ta porażka była do przewidzenia. W meczach z Legią i Lechem zdobyliśmy 3 punkty i to nie jest zły wynik.
W mojej opinii styl, który Carillo próbuje wpoić tym zawodnikom sprawdza się wtedy, kiedy uda się go narzucić przeciwnikowi. Jeżeli zaś to przeciwnik jest lepszy, jesteśmy bezradni. Czy to dobre, czy złe - mając na uwadze nasz potencjał ludzki i finansowy - pozostawiam Wam, koledzy.
Wciąż nie rozumiem wszystkich wyborów trenera. Rozumiem, że kontuzje; rozumiem, że brak formy (kto za nią odpowiada? zawodnicy są sami sobie winni?), ale nie chce mi się wierzyć, żeby nie dało się tym składem zamieszać i ciekawiej kadrowo tego poukładać.
FraMat napisał(a):

|
Carillo dwa razy tych samych błędów nie popełni.
|
Mam nadzieję, że Cię to nie obrazi, chociaż ludzie na ogół nie lubią takich ocen. Czasem się z Tobą zgadzam, czasem nie i szanuję, że od lat starasz się pisać na poziomie. Moim zdaniem masz jednak dość charakterystyczny sposób rozumowania, który nie pozwala objąć całej rzeczywistości. Powstrzymujesz się bowiem od teorii spiskowych i krytycznych populizmów, ale - starając się myśleć i pisać w zupełnie innym stylu - patrzysz na świat przez różowe okulary.
Podczas krótkiego pobytu w Wiśle Carillo udowodnił już, że trzyma się swojego i nie lubi korygować swoich decyzji. Także jeżeli popełnił błąd, to jest wielka szansa, że popełni go znowu. A nawet jeśli wyjątkowo dokona korekty swoich posunięć - to nie rozumiem skąd ta wiara, ten trener jest naprawdę uparciuchem.