|
Z perspektywy trybun:
Mitrović - moja chora na nogi prababcia rusza się szybciej od niego; schematyczne, czytelne podania
Velez - robił co mógł, ale miałem wrażenie, że w pewnych momentach jest całkowicie osamotniony
Arsenić - grał dość wysoko jak na stopera, starał się rozgrywać z różnym skutkiem
Imaz - dla mnie totalnie niewidoczny, lewa strona praktycznie wyłączona
Sadlok - j.w.
Palcić - dobre interwencje przeplatane stratami wołającymi o pomstę do nieba
Halilović - próbował szarpać, ale na dłuższą metę nie przynosiło to żadnego skutku
Carlitos - kolejny mecz stanowiący dowód na to, że to nasza jedyna siła w ataku
Oprócz tego Cuesta, który bardzo pewnie interweniował przy dośrodkowaniach, wolny elektron Tomek Cywka i dwóch zmienników, którzy nic nie wnieśli - Ondrasek, gdyby mógł, to chyba tylko głową chciałby kontrolować piłkę. Występ Brleka bez komentarza.
|