|
Patryk Małecki mógł osiągnąć o wiele więcej, gdyby nie problemy mentalne. Szkoda, bo kiedy był w formie, potrafił wygrywać w pojedynkę mecze. Chociażby ubiegły sezon, kiedy de facto był jednym z tych, którzy ciągnęli Wisłę. Mnie jest go osobiście szkoda, bo na boisku zostawił wiele potu i krwi za Wisłę. Trudno jednak wyobrazić sobie, by w chwili obecnej mógł np. wygryźć Imaza. Tylko i wyłącznie może wygrać rywalizację z Rafałem Boguskim. Szkoda chłopaka, no ale z drugiej strony... nastolatkiem to już dawno nie jest.
|