|
Głowacki, Boguski i Brożek po sezonie żegnają się z klubem, a Małecki nigdy nie był lubiany przez kolegów i jest ostatni w kolejce po opaskę kapitana, więc Carillo nie ma już co się obawiać tej "starszyzny". W lecie ich (być może z wyjątkiem Małeckiego) w kadrze nie będzie, a Carillo będzie przygotowywał się z zespołem do nowego sezonu. I trzeba trzymać kciuki, że pojawią się Polacy, którzy będą na pierwszym planie. Póki co jest tylko Sadlok i młodzi Wojtkowski z Bartoszem. Być może Buchalik, Cywka i Bartkowski o ile zostaną, ale to rezerwowi...
Brzmi smutno, ale to dobrze. Trzeba przestać żyć przeszłością i śmiało otwierać nowy rozdział zamiast trzymać się oldboyów pamiętających erę Cupiała. Obecny zarząd wierzy w Carillo i oby ten to wykorzystał.
|