Eberk napisał(a):

|
Gdyby nie Carlitos, nie byloby szans na osemke w tym sezonie. Bronilibysmy sie przed spadkiem. Gosc strzelil polowe naszych bramek, a polowe pozostalych pewnie wypracowal asystami i kluczowymi podaniami. Chyba, ze Carrillo by prowadzil druzyne od poczatku sezonu, ale i tak byloby ciezko. Ramirez cala gre opieral na Carlitosie, a bez niego to kto, by mu wygrywal mecze? Brozek? To tylko gdybanie, ale raczej najbardziej prawdopodobny scenariusz.
|
Nie wiadomo co by bylo, gdybysmy nie mieli Carlitosa. Byc moze Balaniuk dostalby szanse i ja wykorzystal. Chlopak przeciez gral dobrze na Ukrainie, lapal sie nawet to reprezentacji wiec cos soba musi reprezentowac.