|
No, to chyba sie Carrillo po tym meczu przekonal, ze zycie bez super Bogusia jednak istnieje😁
Chociaz faktem jest, ze gralismy w troche innym ustawieniu, a nie z kazdym wyjdziemy tak defensywnie. Dla mnie Halilovic, bo to on zastapil Rafala w skladzie, byl cichym bohaterem tego meczu. Nie dosc, ze wywalczyl karnego po fajnej, indywidualnej akcji, to naprawde robil roznice na boisku. Kontrola i panowanie nad pilka, drybling, umiejetne zwody, naprawde fajne proby kluczowych podan. Ten chlopak nie boi sie grac odwaznie, a tego potrzebuje druzyna, ktora chce dominowac i zdobywac bramki. Oczywiscie nie zawsze sie uda utrzymac przy pilce, taka gra obarczona jest sporym ryzykiem, ale kto nie ryzykuje, nie wygrywa. I mysle, ze to bylo to brakujace ogniwo, ktore polaczy linie obrony i ataku, tak by wygladalo to plynniej. Dla mnie pod pewnymi wzgledam Tibori prezentuje sie nawet lepiej niz Petar w formie. Swoja szanse wykorzystal i mam nadzieje, ze z Lechem rowniez wyjdzie w podstawowym skladzie, bo naprawde pokazal sie z bardzo dobrej strony.
Najlepiej zagrala, rzecz jasna, trojka Carlitos, Llonch, Velez. Ale najbardziej jestem zaskoczony wystepem tego ostatniego. Gosc czyscil wszystko co sie dalo. Chyba praktycznie bezbledny. Mur nie do przejscia. Chociaz faktycznie trudno nie oddac racji Carrillo przy obraniu takiej taktyki na ten mecz. Legia nie miala kim straszyc przy tych dosrodkowaniach i chyba tylko raz udalo im sie dojsc w ten sposob do klarownej sytuacji, gdy Arsenic minal sie z pilka, a Eduardo nie trafil w bramke. W srodku Legia nie miala nic do powiedzenia, a Llonch oprocz swietnego odbioru i wszedobylskosci dolozyl jeszcze przy kontratakach prostopadle podania, po ktorych ja zbieralem szczeke z podlogi. No, Stilic w szczytowej formie nie zrobilby tego lepiej. Ja bylem w ciezkim szoku, widzac to, bo gosc jeszcze nie tak dawno potrafil nie ogarnac podania na 10m do najblizszego zawodnika i to czesto w poprzek boiska. Metamorfoza niesamowita.
Praktycznie nie bylo zawodnika, ktory zagral slabo. Moze Sadlok mnie nie przekonal. Ktos tu trafnie zauwazyl, ze przy tej taktyce nie bardzo ma z kim pograc, choc teoretycznie ta przestrzen na bokach powinna byc wykorzystywana wlasnie przez bocznych obroncow. W mojej ocenie Palcic prezentowal sie w tym aspekcie wyraznie lepiej i tworzyl wiecej zagrozenia.
I podoba mi sie, ze trener stawia konsekwentnie na Cueste. Tak jak pisalem wczesniej, jest duzo pewniejszy niz Buchalik, nawet mimo kolejnego nieudanego wyjscia po pilke, ktore moglo byc brzemienne w skutki. Wylapal sporo pilek na przedpolu, a taka gra bramkarza dodaje pewnosci calej obronie.
Bardzo sie ciesze, ze zaczyna sie to wszystko zazebiac i gra wyglada naprawde dobrze. Jedyne co mnie martwi to fakt, ze przy takiej dyspozycji stracimy niedlugo i Carlitosa i Pola, a na te chwile to ciagna oni te druzyne za uszy.
|