|
Umówmy się, jeśli trenera będą bronić wyniki, tzn że że podejmował słuszne decyzje. Obecność ważnych dla klubu i jego historii zawodników na ławce czy trybunach nie będzie miało znaczenia.
Zapewne wszyscy pamiętają wzrost formy Małeckiego za Maskanta w mistrzowskim sezonie. Ale pamiętać również należ, że na początku u niego grzał ławę. Dopiero później spiął poślady, wziął się do roboty i efekty widzieliśmy. Jeśli ponownie będzie potrafił schować swoje ego do kieszenie, widząc dobrą grę całej drużyny to wszystkim wyjdzie to na dobre. Bo pracować i serce dla druzyny oddać potrafi.
|