|
Być może wyrwałem trochę z kontekstu myśl Czerepacha. W każdym razie w większości się zgadzam, ale myślę, że dużo osób nie rozumie to co chciałem przekazać.
Czy miał sporo interwencji Cuesta? Miał, co nie oznacza, że nam tyłki ratował, bo akcje legii były żałosne. Jedna patelnia na głowę w 55 minucie, i 2-3 strzały ze środka dość groźne to za mało.
Być może te wrzutki ze skrzydeł to efekt uboczny taktyki gdzie graliśmy blisko siebie - być może tak jest, nie neguje tego, musiałbym oglądnąć drugi raz mecz na spokojnie.
Pisałem o swoich odczuciach po meczu - byłem mocno podenerwowany faktem, że piłki lecą seryjnie i miałem obawy, że choćby ze statystyki coś wpadnie przy takiej ilości.
Swoją drogą legia jest żałosna grajac cały czas w ten sposób, rozumiem, że środkiem mieli ciężko, ale jak już się im to udało to strzały z dystansu było groźniejsze niż te żałosne wrzutki. Dobrze, że nie poszli inną drogą.
|