|
@funkykoval: przy "spalonym" Imaza VAR nie mógłby już uznać takiej bramki, jeśli wcześniej byłby użyty gwizdek (a z tego co pamiętam, był)
co do ewentualnego drugiego karnego: sytuacja nie jest czarno-biała, tj. nie jest to ewidentny karny i błąd sędziego, tylko sytuacja mocno uznaniowa. VAR, z założenia, nie jest od dzielenia włosa na czworo, a od poprawiania ewidentnych pomyłek, jak przy podyktowanym dla nas karnym.
|