LucjuszWielki napisał(a):

Może to być nawet szosa pod bramke, ale wrzuty szły jak pociski z kałacha, a to, że mieli kiepski dzień to druga sprawa.
Szło prawie wszystko w nasze pole karne... Jest to zwykły fakt i przy każdej takiej okazji miałem zawał, bo były co 2-3 min - jakby mieli jakiegos wysokiego Prijovia to byłoby piec bramek.
Trzeba to widzieć i dostrzegać, a nie perd.. że jest extra i mamy skład, drużyne, trenera i wszystko po jednym meczu.
|
Masz rację mieliśmy wielkie szczęście że nie przegraliśmy tego meczu 5-2
