Powinienem napisać niespełna roku albo ponad rundę temu (zważywszy, że jesteśmy pod koniec rundy rewanżowej) - chodziło mi o epizody u Kiko z jesieni, a mój mózg zrobił przeskok do poprzedniego sezonu

Tak to jest jak się nie przeczyta tego co się szybko napisało. Żeby nie było, że tylko tak gadam to np. mecz z Koroną (przegrany pucharowy) wyglądał dużo lepiej od tego ligowego parę dni później. Halilović sprawiał, że nasza gra była płynna. Niestety przegraliśmy, ale można powiedzieć, że ten mecz był wyrównany. W ligowym Korona nas rozjechała walcem i nie było co zbierać.
Jeśli Tibor wychodził w podstawowym składzie to zawsze nasza gra do przodu wyglądała dobrze. Gdy dostał szansę od Kiko to od razu wygraliśmy dwa mecze z rzędu, nasza gra wyglądała bardzo dobrze, a w następnym meczu Tibor oczywiście usiadł i znowu zaczęliśmy dostawać w papę. Gość nawet jak nie da asysty albo nie strzeli bramki to potrafi rozerwać obronę przeciwnika kluczowym podaniem. Nie szuka najłatwiejszych rozwiązań, zawsze w środku wiąże conajmniej 2 rywali i robi się miejsce w innym sektorze. Wiadomo, zdarzają mu się straty czy gorsze mecze, ale on jest młody i powinien grać regularnie w każdym meczu. Moim zdaniem ma dużo większy potencjał niż Kamil Wojtkowski, którego bardzo cenię. W przeciwieństwie do Kamila jednak jest więcej pod grą, bo Kamil lubi odpierdzielić Bogusia (zniknąć na większość meczu z radaru), żeby pokazać jeden - dwa przebłyski. Moim zdaniem to trochę za mało na regularną grę na tą chwilę.