Super mecz w wykonaniu całej drużyny. Jestem szczęśliwy, długo na to czekaliśmy. Za długo.
Świetnie zagrała w tym meczu praktycznie cała drużyna. Nie potrafię nikogo wyróżnić na minus. Może Brleka, ale on wszedł jak się broniliśmy i zadanie wykonał.
Od bardzo dawna widziałem Halilovicia (od ponad roku właściwie) w pierwszym składzie i cieszę się, że po postawieniu na niego się szybko odpłacił. Martwiłem się przed meczem, że zagramy zbyt defensywnie rzucając go na skrzydło zamiast do środka, ale okazało się to strzałem w środek tarczy. Gratuluje drużynie i trenerowi. Jeden taki mecz pokazał różnicę między trenerem, który potrafi coś zbudować - a trenerem stosującym taktykę na udo.
Co do pytania Czerepacha - to Cuesta mi się bardzo podoba od początku, tylko było za mało materiału poglądowego, żeby go jednoznacznie oceniać. Teraz jest go więcej i myślę, że powinien grać. Jest pewny siebie, nieprzyspawany do linii, bardzo aktywny przy dośrodkowaniach. Nie popełnia za dużo mikro-błędów i to się ceni. Z Legią miał jeden przy niefortunnej wycieczce, gdy powinien zostać w bramce i zrobiło się gorąco. Poza tym wybronił pewnie co miał wybronić, jedna trudniejsza interwencja. Jeden 'mały błąd'. Zagrał solidnie. Na obecną chwilę wole go od nierównego Buchalika i pozoranta Załuski. A co pokaże przyszłość? 'Jeden Bóg to wie'. Generalnie zaskoczyłeś mnie tym pytaniem kolego

Dziwię się też głosom, że Cuesta jest elektryczny przy dośrodkowaniach. Ja od dawna nie byłem tak spokojny, gdy dośrodkowanie idzie w granicach piątki. Cuesta kasuje wszystko. A, że kiedyś mu się nie uda? Trudno. Podejrzewam, że Buchalik raczej miałby mniejsze szanse na popełnienie takiego błędu - ale w międzyczasie dostałby parę bramek przez swoje przyspawanie do bramki. Nie popełnia błędów ten kto nic nie robi.