Wojtas napisał(a):

Mauuuro ,Maurro Cantoro.....nic nie pobije kołeczka ,dwoch nóg do gory i symulki faulu,99% sedziów nabierala sie na to za kazdym razem 
Co do meczu to wiara w zespoł nastapiła,wreszcie widac zarys druzyny.Mowilem ze przyjdzie moment ze koncepcja Cariilo zacznie wypalać tylko trzeba czasu,i ten moment powoli nadchodzi.Zreszta na Legii to nawet za Kasperczaka ,Kosy i Zurawia zdarzalo sie dostać manto,takze dzis ten sukces smakuje x 10.
|
Fakt, zdarzała nam się manto dostawać, ale zazwyczaj w Warszawie graliśmy w kwietniu/maju kiedy mistrzostwo było zaklepane, a piłkarze skacowani. Niemniej cieszą dzisiaj 3 pkt, chociaż sam uważałem, że zdobycie 1 będzie sporym sukcesem, mając jeszcze w pamięci mecz w Gliwicach.