jova napisał(a):

Nie widzę tego aż tak optymistycznie. Mówiłbym raczej o licznej kadrze, bo wielu z tych zawodników nadaje się do odstrzelenia. Dobrze by było znaleźć sensownego bramkarza, bo Cuesta i Buchalik to najwyżej przeciętny ligowy poziom. Napad to duży ból głowy, bo Carlitosem praktycznie nie ma konkurentów. Nawet nie chodzi o to, że jest znacznie lepszy od reszty, tylko o to, że pozostali nawet jak na poziom ligowego średniaka dają za mało. Podobny pozorny kłopot bogactwa mamy też na środku obrony. Za chwilę może okazać się, że Wasyl i Głowa pokończą kariery i na zmianę zostanie nam elektryczny Gonzalez. Z kolei na skrzydłach, to mamy w tej chwili Imaza i koniec. Oby Halilović odnalazł się na boku, ale po jednym meczu nie ma co się nakręcać, że znaleźliśmy skrzydłowego. Prawdziwy, jedyny, kłopot bogactwa mamy na środku pomocy.
Niby mamy alternatywy na ławce, ale jeśli chcemy iść w górę tabeli, to wielu zawodników z tej kadry trzeba odstrzelić.
Co w tej lidze ugrałby zespół:
Buchalik
Bartosz Głowacki Gonzalez Bartkowski
Cywka Mitrović Basha
Kostal Kolar Małecki
?
środek pola faktycznie mamy wyrównany i z licznymi alternatywami, ale na wielu pozycjach mamy rezerwowych, którzy bardziej pasują do bronienia się przed spadkiem, niż do gry w pierwszej ósemce.
|
Co to za durnoty? Można by się zastanawiać co ugrałaby Wisła II, gdybyśmy nie zlikwidowali rezerw. Przecież to kretynizm. Co ty chcesz od Cuesty albo Buchala z tego sezonu? Są średniakami? No, dobrze, że my mamy aspiracje mistrzowskie i to na wczoraj. Carlitos nie ma konkurentów, bo na tle całej ligi jest bezkonkurencyjny, a skąd wiesz co prezentuje Kolar czy Balanyuk? Nie wiedziałeś co potrafi Tibor do dziś, kiedy to na tle Mistrza Polski prezentował się jak piłkarz z innego poziomu. Do tego Wojtkowski, którego wypatrzyli jedni z lepszych scoutów w Europie, tj. RB Lipsk, jeśli Bartosz jest na wypożyczeniu, to klub wiąże z nim nadzieje. Nie gramy skrzydłowymi, gramy 10tkami, gdzie Imaz spisuje się bardzo dobrze, w lipcu przychodzi Suljić, o którym można było usłyszeć bardzo dużo dobrego. Dwie równorzędne jedenastki to większy problem, niż korzyść.