Wyświetl pojedynczy post
Garret
Senior Member
 
 
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#127
Stary 18.03.2018, 20:21
Super mecz, nie spodziewałem się. Wierzyłem oczywiście w wygraną, bo po to się jest kibicem, ale w życiu nie przypuszczałem, że w takim stylu.
Bo, kurde, kontrolowaliśmy ten mecz praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty. Oczywiście zdarzały się sytuacje, gdy było przez chwile gorąco w naszym polu karnym (ot, choćby końcówka pierwszej połowy), ale można to policzyć na palcach jednej ręki, a i tak zostałyby jakieś niewykorzystane. I to wszystko na Łazienkowskiej!
Pierwsze 45 minut to była - może poza wspomnianą końcówką - absolutna dominacja, co było widać po zawodnikach Legii, z których wylewała się frustracja. Z tego miejsca, tak przy okazji, chciałbym gorąco pozdrowić Krzysia Mączyńskiego, napiętego jak baranie jaja, chvj ci w dupsko cwelu!
Wracając do meritum - świetny pressing, spokój, błyskawiczne rozegranie akcji - super się to oglądało, naprawdę. Nasza dzisiejsza ofensywna trójka zagrała bardzo fajny mecz, w sumie szkoda, że nie walnęli jeszcze ze dwóch bramek, bo były na to szanse, oj były...
Najsłabszy na boisku był chyba Sadlok, co bardzo smuci, bo każdy z nas pamięta Maćka z zeszłej rundy, gdzie grał świetnie. Nie wiem czy to wina ustawienia, ale jest zdecydowanie mniej pewny w obronie i kompletnie niewidoczny w ofensywie. Reszta raczej na równym poziomie, należy pochwalić Mitrovicia, bo dzisiaj zagrał bardzo dobry mecz.

Irytowały mnie troszkę straty, które mnożyły się w pewnym momencie raz za razem, na szczęście udało się to w porę ogarnąć.

Co tu dużo mówić, zbierało się Legii od dłuższego czasu, w końcu się udało. Brawo Panowie! Żydy na wyjeździe rozklepane, Legia na wyjeździe rozklepana, fajny sezon pod tym względem, nie wiem, czy za mojego życia takowy był.
Ostatnio edytowane przez Garret : 18.03.2018 o godz. 20:24.
Odpowiedz cytując