s1mone napisał(a):

Zgadzam się połowicznie.
Jak mieliśmy najmocniejszą pakę to Cantoro bardzo często wygrzewał ławkę, były okresy, że nie był pierwszym wyborem na swojej pozycji. Także zupełnie nie zgadzam się, że był jednym z najlepszych obcokrajowców w historii Wisły.
Z drugiej strony, Llonch z Wisłą nic nie osiągnął i bardzo możliwe, że w czasach, gdy Mauro grzał ławę to on mógłby conajwyżej zwiedzać trybuny. Nie ma co porównywać, gość jest u nas krótko, gra bardzo dobrze jak na nasz obecny poziom. Mimo wszystko nie ma co go porównywać do Cantoro, a Radkowi Sobolewskiego to faktycznie Llonch mógłby buty pastować conajwyżej i pytać czy wystarczająco się świecą. Przynajmniej na tą chwilę. Llonch jak będzie ciężko pracować to może sporo w piłce osiąnąć, ale to dopiero przed nim.
|
No chyba nie? a w 2004 roku został wybrany najlepszym obcokrajowcem albo pomocnikiem ekstrakalsy, to co wtedy była słabasza paka i dlatego grał?